Jednoczęściowe czy dwuczęściowe stroje - wszystkie mają swoją historię
Zastanawialiście się kiedyś nad tym?
Nie od razu stroje kąpielowe wyglądały tak jak obecnie. Trzeba było dużo czasu na pokonanie oporów przed odsłonięciem ciała. Dlatego też pierwsze kostiumy kąpielowe z XVIII wieku wyglądają prawie tak jak zwykłe suknie z tamtego okresu. Były koszmarnie ciężkie, a dodatkowo miały tę wadę, że unosiły się na wodzie, dlatego też w skład zestawu kąpielowego obowiązkowo wchodziły także dodatkowe obciążniki. Można więc wątpić w to, czy pływanie było w tamtym czasie przyjemnością.
Stopniowo suknie były skracane, a samo kąpanie się przestało być wstydliwe. Ciekawe jest to, że pierwsza kobieta, która zdecydowała się w pierwszej dekadzie dwudziestego wieku wystąpić w popularnym obecnie jednoczęściowym kostiumie została za to aresztowana. Postępu nie udało się jednak zatrzymać, kobiety stawały się coraz bardziej odważne, zaczęła się też moda na opalone ciało. Kobiety zaczęły także startować na olimpiadzie ubrane w stroje podobne do mężczyzn, a więc opinające ciało koszulki i przylegające do nóg, sięgające kolan spodenki. Kostium jednoczęściowy pojawił się dopiero w latach czterdziestych i został nazwany „bikini”.
W latach 60 i 70-tych pomyślano także o materiale, z którego wykonywany jest strój kąpielowy – pojawiła się Lycra. Elastyczne poliuretanowe włókno sprawiło, że znacznie podniósł się komfort pływania. Od lat 80-tych można także pływać w stringach. Ciekawą kolekcję można obejrzeć na e-lady - na tej stronie jest wiele "trendy" przykładów z teraźniejszych czasów.